Nad morze do Grzybowa

darlowo

wladyslawowo

zamosc

zwierzyniec

susiec

Grzybowo – Już na sam koniec XIX wieku, gdy zaistniała moda na nadmorskie kurorty, rozpoczęto widzieć korzyści wychodzące z jego nadmorskiego położenia. Teraz jest to coraz bardziej odwiedzana miejscowość letniskowa, oddalona o zaledwie 5 km od centrum Kołobrzegu. Urocza i piękna plaża o szerokości dochodzącej do 40m. Woda na przestrzeni do ok. 350 metrów od linii brzegowej ma głębokość od 0,5 do 3 m, bez dołów, daje to poczucie bezpieczeństwa szczególnie myśląc o małych dzieciach gdzie dla niech są to korzystne z kąpiele morskie. Plaża stworzona jest z drobnych, czystych i białych ziarenek piasku, całkowicie pozbawiona kamieni. Linia brzegowa zagłębia się w rejon na około 800 metrów i stwarza zatokę. Przez to woda bywa tutaj cieplejsza niż w różnych rejonach Bałtyku. Koło plaży usypany jest ogromny wał wydmowy rozrasta go bór sosnowy, od rejonu lądu mieszany – z miejsca długosza królewskiego, trawą morską oraz licznymi chronionymi roślinami. Na jego wyżynie jest wygodny taras widokowy. Obecny mikroklimat nasiąknięty jest różnymi cząstkami chlorku i jodu, który oddziałuje uzdrowiskowo na drogi oddechowe. Nocne spacery brzegiem morza ,przy pięknym zachodzie słońca, w czasie wiosennym i jesiennym działają gojąco i uspokajająco na organy ludzkie. Rejon jest bogaty w liczne źródła aktywnych wód solankowych i borowiny. W tamtejszych sanatoriach uzdrawiane są choroby dróg oddechowych, choroby krążenia i przemiany materii, reumatyczne i o podłożu alergicznym. Są to jedne z licznych argumentów, dla których zachęcam przyjechać do Grzybowa po zdrowie, wypoczynek i piękną opaleniznę. W zachodniej części Grzybowa znajdują się, rzadkie na polskim wybrzeżu, zjawisko. W wałach wydm możemy zauważyć wyłaniające się torfy, a nawet równo wycięte bloki torfowe. To ślady dawnego wydobycia torfu sprzed kilkuset lat, który był suszony i wykorzystywany do celów opałowych. To co obecnie jest plażą, kiedyś było trwałym lądem. Bywa, że czasem gdy następują sztormy morze wyrzuca te wycięte przed wiekami bloki torfu. Specyficzne walory klimatyczne tworzy też Depresja Grzybowska To pozostałość po niewielkim przybrzeżnym jeziorze Gribow See i Schwarzen See, które uległy zamuleniu.

Nocny Poznań w Blasku Neonów

darłówek

władysławowo

mazury

hel

puck

Już 27.03 – w Muzeum narodowym w Poznaniu – otwarta zostanie wystawa Nocny Poznań w Blasku Neonów. Na wystawie zaprezentowana zostanie historia poznańskich neonów, od najstarszych świetlnych napisów, przez pierwsze reklamy świetlne z początku XX wieku, neonowy boom lat 60. XX wieku, wielką neonizację miasta w połowie lat. 70. , aż po schyłek tej formy dekoracji miejskiej przestrzeni, który nastąpił w latach 80. XX wieku.
W przestronnym holu muzeum rozbłyśnie kilka neonów, które udało się przywrócić do życia. Największym z nich jest neon baru Tempo, świecić będą również reklamy familijnej kolejki Maltanka, Rytosztuki, Zakładu Doskonalenia Zawodowego. Pięknym, ocalonym od zniszczenia parę tygodni temu jest bicykl reklamujący sklep z rowerami na ulicy Głogowskiej. Będą też fragmenty dawnych neonów oraz te, ociemniałe, które zachowały jedynie swoją formę.

Program Edukacyjny
10.04. godz. 19.00 – Zanim na dobre rozbłysły neony. O iluminacji Poznania do końca lat 50. XX wieku – Magdalena Mrugalska – Banaszak
Przez wiele stuleci, gdy zapadał zmrok Poznań pogrążał się w ciemnościach. Otwarcie miejskiej gazowni (1856 rok), a później elektrowni (1904 rok) spowodowało, że na ulicach miasta rozbłysły latarnie. Nie tylko one rozświetlały miejską przestrzeń. Od początku XX wieku na dachach budynków zaczęto montować świetlne reklamy, a gmachy miejskie coraz częściej iluminowano.
12.04. godz. 11.30 – 13.30 WARSZTAT- BRAK I NADMIAR
niedzielny warsztat dla rodzin z dziećmi od (5 – 14 lat)
Światło i cień, obecność i nieobecność, tworzenie niematerialnego za pomocą materii – takimi tematami będą zajmować się uczestnicy warsztatu „Brak i nadmiar.” Podczas zajęć rodzice i dzieci doświadczą wyjątkowej współpracy, podczas której odwrócą się utarte role. Będą pracować zarówno z przestrzennymi, rzeźbiarskimi formami jak i bardziej niematerialnymi bytami, takimi jak światło i cień.
prowadzący: Karolina Janikowska i Zuzanna Bartczak
17.04. godz. 19.00 – O ogólnoświatowej i poznańskiej historii neonów – Marcin Grześkowiak
Marcin Grześkowiak, twórca neonowego fotobloga oraz fanpage Neony Poznania, przedstawi świat, w którym prąd płynący przez rurkę z gazem wywoływał zachwyt i uśmiechy na twarzach wszystkich. Będzie mowa o tym gdzie, jak i przez kogo były robione neony na świecie i w Poznaniu, które z nich najbardziej zapadły mieszkańcom i ich twórcom w pamięć. Animowane, ruchome, semafory – nie przegapcie tego!
18.04. godz. 16.00
Jak powstają neony? – Piotr Heinze
W czasie spotkania przedstawiony zostanie proces tworzenia neonów oraz techniczna strona ich działania
24.04. godz. 19.00 – Dawna Warszawa w blasku neonów – Jarosław Zieliński
Wystąpienie rozpocznie się od prezentacji kulkuminutowego filmu, którego współautorem jest Jarosław Zieliński, pt. Neony przedwojennej Warszawy, przedstawiającego barwne animacje najciekawszych neonów z lat 30. XX wieku. W części pierwszej wystąpienia mowa będzie o pierwszej fali „neonizacji” Warszawy, czyli latach 1926-1939, jak również o fenomenie neonów z czasów okupacji niemieckiej.
Część druga będzie poświęcona neonom epoki PRL, głównie tym z lat 1956-1970, kiedy powstały najciekawsze kreacje w tym zakresie.
26.04. godz. 11.30 – 13.30 WARSZTAT- NASZE UKŁADY
niedzielny warsztat dla rodzin z dziećmi od (5 – 14 lat)
Czy coś łączy ANTYLOPĘ, POZNAŃ GŁÓWNY I KINO RIALTO? Chcąc dowiedzieć się co to może być- zapraszamy na spotkanie. W trakcie warsztatów działać będziemy twórczo, w oparciu o swoje pomysły będące odpowiedzią na postawione zadanie. Zadanie to musi na razie pozostać tajemnicą…
prowadzący: Joanna Grochulska i Zuzanna Bartczak
8.05. godz. 19.00 – Twórcy poznańskich neonów – Jarosław Mulczyński
Pierwszych projektantów poznańskich neonów poznajemy dopiero od końca lat 50. tych i w kolejnych dekadach. Należeli do nich między innymi znani artyści, jak Zbigniew Kaja, Aleksander Borys, Ryszard Kulm, Janusz Bersz, Ryszard Skupin, Tadeusz Kalinowski, Stanisław Mrowiński czy Rafał Jasionowicz. W czasie spotkania zostaną przybliżone ich sylwetki i prace.
10.05. godz. 11.30 – 13.30 WARSZTAT – NEON ZEWNĘTRZNY
niedzielny warsztat dla rodzin z dziećmi od (5 – 14 lat)
Neony pełnią różne funkcje – reklamową, propagandową, czysto estetyczną. Bez względu, której z tych opcji służą – zawsze są jakimś komunikatem. Słownym, graficznym lub słownym i graficznym. Przykładowo pokazują gdzie jest lodziarnia, jak nazywa się osiedle, czy witają wjeżdżających do miasta. Widząc jakiś neon, zawsze czegoś się dowiadujemy, otrzymujemy pewną informację. Warsztat będzie nawiązywać do funkcji informacyjnej neonów, skłaniając uczestników do kreatywnego działania poprzedzonego myśleniem twórczym.
prowadzący: Aleksandra Grzegorek i Mateusz Pietrowski
22.05. godz. 19.00 – Motyw neonu w polskim filmie – Maciej Grzywaczewski
Neony – nieodłączne elementy krajobrazu polskich miast w okresie PRL-u, pojawiły się w wielu rodzimych produkcjach filmowych. Podczas prelekcji zostanie przedstawiona lista 20 wybranych kolorowych filmów, w których one występują.
24.05. godz. 11.30 – 13.30 WARSZTAT- NEON DZIEŁEM SZTUKI / DZIEŁO SZTUKI NEONEM
warsztat dla rodzin z dziećmi od (5 – 14 lat)
Neon graficzny, to pewien znak, uproszczony kształt wybranej formy, obiektu, przedmiotu. Przedmiot ten, przedstawiony jest jedynie za pomocą linii, jest obrysem kształtu, przedstawieniem najważniejszych cech obiektu, tak, by był czytelny, a funkcja jaką pełni zgodna z założeniami.
Zadanie warsztatu opierać się będzie na usytuowaniu neonu w niestereotypowym kontekście, dodającym mu nowej jakości.
prowadzący: Aleksandra Grzegorek i Mateusz Pietrowski
29.05. godz. 19.00 – Grupa społeczników, zaangażowanych w tworzenie neonowej wystawy, opowie o historii wspaniałych projektów, o reklamie która kiedyś cieszyła oko, o tym jak ratowali i zamierzają ratować ostatki kultowych neonów, które kiedyś były tak popularne.
Piotr Bogacz, neonowy maniak, z wykształcenia i zamiłowania elektronik, potrafi ożywić każdy neon, nawet bez poważnego źródła prądu! Dominik Ostrowski, praktykujący muzyk gitarzysta, od dłuższego czasu zaangażowany w ratowanie neonów. Marcin Pałaszyński, projektant, wizjoner. Zaangażowany w neonowy branding, miłośnik typografii. Marcin Grześkowiak, matematyk i informatyk, przemierzający setki archiwów, autor neonowego fotobloga oraz fanpage Neony Poznania.
31.05.2015 godz. 11.30 – 13.30 WARSZTAT- NOC PEŁNA ŚWIATŁA
warsztat dla rodzin z dziećmi od (5 – 14 lat)
Kto z nas nie uległ kiedyś urokowi miasta nocą, gdy wąskie uliczki toną w rozproszonym świetle latarni, a znane dotąd miejsca zmieniają się nie do poznania? A jak zmienia się miasto, kiedy patrzymy na nie z wysokości dwunastego piętra, a może nawet samolotu? Na warsztatach postaramy się zbudować obraz nocnego miasta, jednak myślą przewodnią działania nie będzie skrupulatne odwzorowywanie istniejących planów i map.
prowadzący: Karolina Janikowska i Joanna Grochulska

Zima w Sudetach

Zima w Sudetach jeszcze nie odchodzi!

W wielu regionach Polski wydawać by się mogło, że zima już odeszła. Są jednak miejsca, gdzie opady śniegu nadal występują i wszystko wskazuje na to, że obecna sytuacja utrzyma się jeszcze przez dłuższy czas. To nie lada gratka dla wszystkich wielbicieli sportów zimowych.

Dość często można spotkać się ze stwierdzeniem, że – zima powinna być tylko w górach, a w innych regionach kraju i miastach – już niekoniecznie. W tym roku najwidoczniej pogoda posłuchała i postanowiła spełnić oczekiwania. Od początku sezonu większe opady śniegu zauważyć można tylko w górskich regionach Polski. Utrzymujące się ujemnie temperatury dodatkowo pozwalają właścicielom kurortów narciarskich na dośnieżanie tras, kiedy śnieg nie pada przez dłuższy czas. Wszystko wskazuje na to, że wielbiciele jazdy na nartach i snowboardzie, jeszcze nie muszą chować sprzętu do szafy. Powinni oni za to przyjechać do takich miejsc, jak ośrodek narciarski Zieleniec Ski Arena, gdzie śniegu jest pod dostatkiem, co jest gwarancją dobrej zabawy na stokach.

Widać, że zima w tym roku dopisała wszystkim kurortom narciarskim w Polsce. Niejednokrotnie odwiedzający nas goście często powtarzają, że to właśnie w Zieleńcu śnieg utrzymuje się najdłużej. Trudno się nie zgodzić, gdyż od dłuższego już czasu pokrywa śnieżna utrzymuje się na poziomie 55 – 110 cm, natomiast termometry wskazują kilka stopni poniżej zera. Ponadto jak wskazuje nasze doświadczenie z przed lat, sezon trwa u nas zwykle do połowy kwietnia, dlatego nie wykluczone , że w trakcie Świąt Wielkanocnych będzie można szusować po stokach. – mówi Grzegorz Głód – manager Zieleniec Ski Arena.

Do dyspozycji odwiedzających są w sumie wszystkie 24 wyciągi, które łącznie daje 21 km profesjonalnie przygotowanych tras o zróżnicowanym poziomie trudności, w tym 14 km oświetlonych nartostrad do jazdy nocnej dostępnych, aż do godziny 22:00. Trasy ratrakowane są dwa razy w ciągu doby: w godzinach popołudniowych tuż przed startem jazd nocnych oraz zaraz po zamknięciu stoków, tak aby przygotowane trasy zmroziły się nocą.

W tym sezonie ośrodek narciarski Zieleniec Ski Arena wprowadził pewne nowości. Jedną z nich jest uruchomiona w tym sezonie nowoczesna kolej kanapowo-gondolowa wraz z nowymi trasami. Obecnie na wszystkich wyciągach można jeździć kupując jeden wspólny karnet, który pozwala na jazdę po kilku wybranych stokach w ciągu dnia, bez potrzeby ponownego zakupu karnetu.

Zieleniec Ski Arena
www.zieleniec.pl

***

Zieleniec, położony na wysokości ok. 950 m. n.p.m., jest największym ośrodkiem narciarskim w Kotlinie Kłodzkiej (jednym z większych w Sudetach). Stanowi dzielnicę Dusznik-Zdroju. Panuje tam specyficzny mikroklimat (jedyny taki w Polsce), zbliżony do alpejskiego. Ze względu na szczególny układ ciśnieniowy mas powietrza, tutejszy mikroklimat wymusza na organizmie ludzkim zwiększenie produkcji czerwonych ciałek krwi, co w efekcie znacznie poprawia samopoczucie. Północne stoki Zieleńca, doskonałe tereny narciarskie oraz duża ilość opadów w okresie zimowym (1300 mm w ciągu roku, z czego 40% przypada na okres od listopada do marca) sprawiają, że śnieg leży w Zieleńcu blisko 150 dni.

murzasichle

małe

ciche

wladyslawowo

puck

Rowerowa eskapada po Górach Świętokrzyskich

agroturystyka

atrakcje

podróże

turystyka

wczasy

Ze Skarżyska-Kamiennej prowadzi szlak „Śladami zabytków techniki doliną Kamiennej” do Ostrowca Świętokrzyskiego. Po drodze trzeba obejrzeć Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku. Jest tu duża, plenerowa wystawa sprzętu wojskowego z okresu II wojny światowej. W Wąchocku są pozostałości dawnego zakładu przemysłowego. Na dłużej należy zatrzymać się w Starachowicach i zobaczyć Muzeum Przyrody i Techniki Ekomuzeum im. Jana Pazdura. Szlak miejski rowerowy wokół Ostrowca Świętokrzyskiego pozwala poznać stare i nowe dzielnice miasta. Świętokrzyskie noclegi zaprasza.

Ostatnio wytyczono kilka szlaków w pobliżu Bałtowa znanego z Parku Jurajskiego. Dzięki nim można poznać wiele ciekawych miejscowości położonych w dolinie rzeki Kamiennej: Podgrodzie, Ćmielów, Skarbkę i inne. Również na Ponidziu wytyczone są trasy rowerowe. Na jednej z nich znajduje się słynny „Ogród na Rozstajach” w Młodzawach Małych. Inny szlak na Ponidziu prowadzi do Grochowisk, miejscowości słynnej z bitwy w powstaniu styczniowym. Przez województwo świętokrzyskie prowadzi z zachodu na wschód transwojewódzki szlak rowerowy wiodący z Berlina do Lwowa.

Dla bardziej zaawansowanych i dobrze przygotowanych turystów wytyczone są dwa długie szlaki: „Architektury obronnej” i pielgrzymkowy „Miejsca mocy”. Pierwszy, liczący blisko 500 km, pozwala poznać liczne zamki i budowle obronne na terenie województwa świętokrzyskiego. Prowadzi między innymi przez: Chęciny, Sobków, Mokrsko, Pińczów, Stradów, Rytwiany, Szydłów, Sandomierz do Kielc. Turysta jadący szlakiem pielgrzymkowym o długości 570 km odwiedza liczne świątynie i świętokrzyskie sanktuaria. Ma możliwość zobaczenia między innymi: Wiślicy, Piotrkowic, Kałkowa-Godowa, Piekoszowa, Nowej Słupi – skąd niedaleko do Świętego Krzyża i innych miejsc, do których od lat idą pielgrzymi.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Szlak z Kuźnic na Giewont ( 1894 m)

Giewont, ze swoją charakterystyczną sylwetką przypominającą ”śpiącego rycerza”, a także 15-metrowym krzyżem wieńczącym wapienny wierzchołek, stanowi symbol nierozerwalnie związany z Tatrami, a w szczególności z Zakopanem. Bez wątpienia jest to szczyt, który przyciąga uwagę turystów w sposób szczególny. Wszystko to sprawia, że w sezonie letnim jego wierzchołek jest tłumnie oblegany.

góry

swietokrzyskie

krajobraz

turysta

wypoczynek

Naszą wędrówkę rozpoczynamy przy dolnej stacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Szlak na Giewont znakowany jest na niebiesko i odchodzi w prawo wygodną drogą wyłożoną brukiem. Trasa wznosi się równomiernie i niezbyt uciążliwie. Po około 10 minutach w prawo odchodzi droga do klasztoru ”Na Górce”, natomiast po lewej stronie mijamy klasztor sióstr Albertynek. Przy klasztorze rozwidlenie szlaków. Celem ominięcia schroniska na Kalatówkach trzeba wybrać szlak odbijający nieco w lewo. Chcąc dojść do schroniska należy iść dalej drogą wznoszącą się teraz nieco stromiej pod górę. Tuż przed hotelem z prawej strony dochodzi znakowana na czarno ścieżka nad reglami.

Z Polany Kalatówki otwiera się widok na Dolinę Bystrej. Widać stąd stację pośrednią kolejki linowej na Myślenickich Turniach oraz kursujące wagoniki. Idąc dalej schodzimy nieco w dół i wchodzimy w las, przez który prowadzi dosyć wygodny, aczkolwiek niezbyt szeroki chodnik. Przy niekorzystnej pogodzie należy uważać na wyślizgane kamienie. Po około 35 minutach dochodzimy do rozległej Polany Kondratowej, na której położone jest niewielkie schronisko (1335m). Dobrze jest tutaj odpocząc przed męczącym podejściem na Przełęcz Kondracką, które jest bardzo dobrze widoczne z polany. Przy schronisku znajduje się rozstaj szlaków, znaki niebieskie prowadzą dalej na Giewont, natomiast ku Przełęczy pod Kopą Kondracką odbija szlak zielony.

Od schroniska szlak prowadzi początkowo łagodnie pod górę jednak z upływem czasu podejście staje się coraz bardziej strome. Droga prowadzi teraz tzw. Piekłem. Ścieżką spływa niewielki strumyczek, którego dobrodziejstwa nietrudno docenić gdy towarzyszy nam upał. Droga wiedzie zakosami i po ponad godzinie od schroniska dochodzimy do Przełęczy Kondrackiej(1725m). Na przełęczy rozstaj szlaków. Znaki żółte sprowadzają w dół do Doliny Małej Łąki, natomiast w górę wspinają się grzbietem w kierunku Kopy Kondrackiej. Na szczyt Giewontu prowadzi szlak niebieski.

Szlak na Giewont wiedzie dalej grzbietem i po kilku minutach dociera do Wyżniej Przełęczy Kondrackiej. Dochodzi tutaj z lewej strony czerwony szlak z Doliny Strążyskiej. Dobrze stąd widać wapienny wierzchołek Giewontu. Niebieski szlak rozgałęzia się na przełęczy. Na szczyt wchodzi się jego prawą odnogą, natomiast schodzi lewą. Wchodząc musimy pokonać niezbyt trudny łańcuch. Czasami tworzą się tutaj zatory i wejście na wierzchołek może przeciągnąć się w czasie. Po wejściu na szczyt należy bardzo uważać, ponieważ w kierunku północnym opada kilkuset metrowa przepaść. Dojście z Kuźnic, licząc bez odpoczynków, zajmuje ok. 2.10 godz.

Giewont jest prawie zawsze zapełniony turystami i ciężko tutaj znaleźć spokojny kąt na odpoczynek. Ze szczytu otwiera się wspaniała panorama na leżące poniżej Zakopane i całe Podhale, a także na Tatry Wysokie i Tatry Zachodnie. Od strony północnej szczyt podcięty jest imponującą, urwistą ścianą osiągającą do 600 metrów wysokości. Na szczycie znajduje się 15 metrowy żelazny krzyż, symbol Giewontu i Zakopanego, jeden z najczęściej wykorzystywanych motywów tatrzańskich.

Zejście ze szczytu nie jest zbyt trudne (w jednym miejscu klamry) i sprowadza z powrotem na Wyżnią Przełęcz Kondracką. Zejście zajmuje około 10-15 minut. Aby nie schodzić tą samą drogą można zejść do Zakopanego przez Dolinę Strążyską (co też polecam) lub żółtym szlakiem z Przełęczy Kondrackiej przez Dolinę Małej Łąki.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Góry Stołowe

relaks

wędrówki

wczasy

powędrować

plecak

Góry Stołowe  są grupą górską leżącą w Sudetach Środkowych na terenie Polski oraz Czech. Jest to jedno z najciekawszych i najbardziej osobliwych pasm górskich położonych w Polsce. Krajobraz Gór Stołowych charakteryzuje się bogactwem wyjątkowych form skalnych przybierających niepowtarzalne kształy. Jest to zasługa unikatowej budowy geologicznej Gór Stołowych, które zaliczane są do rzadko spotykanych gór płytowych. Góry Stołowe zbudowane są z poziomo zalegających warstw piaskowca, przedzielonych warstwami nieprzepuszczalnych margli. Zróżnicowana odporność skał na procesy wietrzeniowe doprowadziła do wytworzenia efektownej rzeźby skalnej przyjmującej postać labiryntów, grzybów, czy bram skalnych[1]. Z uwagi na walory krajobrazowe i przyrodnicze w 1993 roku utworzono Park Narodowy Gór Stołowych obejmujący najcenniejsze obszary pasma ze Szczelińcem Wielkim, Błędnymi Skałami oraz Skalnymi Grzybami.

Pomimo niezwykłego krajobrazu Góry Stołowe nie przekraczają wysokości 1000 metrów. Pod względem wysokości zdecydowanie góruje położona w Polsce południowo-wschodnia część pasma. Wznosi się tutaj najwyższy szczyt Gór Stołowych – Szczeliniec Wielki (919 m), a także Skalniak (915m), Mały Szczeliniec (896m), Narożnik (849m). Na terenie Polski leży również pasmo Zaworów, stanowiące północno-zachodni kraniec Gór Stołowych, gdzie najwyższym szczytem jest Róg (715m). Część środkowa Gór Stołowych leży na terenie Czech i zwana jest Wyżyną Broumowską. W czeskiej części Gór Stołowych wyróżnia się Broumowskie Skały oraz Skały Adrszpasko-Cieplickie, gdzie najwyższymi wzniesieniami są odpowiednio Bozanovsky Spicak (773m) oraz Cap (786m). Pod względem topografii Góry Stołowe na północnym-zachodzie graniczą z Górami Kamiennymi, natomiast od wschodu ograniczone są Obniżeniem Ścinawki oraz Kotliną Kłodzką. Na południu Góry Stołowe stykają się z Górami Orlickimi oraz Górami Bystrzyckimi. Od zachodu czeska część Gór Stołowych ograniczona jest Kotliną Broumowską.

Góry Stołowe są szeroko udostępnione dla ruchu turystycznego. W paśmie wytyczonych jest sporo szlaków turystycznych, umożliwiających zwiedzenie największych atrakcji Gór Stołowych, przy czym trasy turystyczne w rejonie Szczelińca Wielkiego oraz Błędnych Skał są płatne. U stóp Gór Stołowych położone są znane miejscowości uzdrowiskowe: Kudowa Zdrój, Duszniki Zdrój oraz Polanica Zdrój. Duże znaczenie dla turystyki ma Droga Stu Zakrętów łącząca Radków z Kudową. Efektownie poprowadzona trasa umożliwia dojazd do Karłowa, który stanowi główną bazę wypadową w rejon Szczelińca. Wykorzystując tzw. Drogę Aleksandra można dojechać również do Błędnych Skał. W najbliższym sąsiedztwie Gór Stołowych znajduje się Bazylika w Wambierzycach, Kaplica Czaszek w Czermnej oraz Muzeum Papieru w Dusznikach Zdroju. W czeskich Górach Stołowych niezmierną popularnością cieszą się bardzo efektowne Skały Adrszpasko-Cieplickie tzw. Skalne Miasta. Dogodny dojazd do Czech zapewnia przejście graniczne Kudowa-Słone, do którego prowadzi droga krajowa nr 8 (trasa europejska E67). 

 

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Zamek Niedzica

 

wyjazd

region

apartament

domki

pensjonat

Pierwszy raz nazwa zamek Dunajec łac. novum castrum de Dunajecz pojawiła się w dokumencie z 1325 zapisana jako własność rodu Jana i Rykolfa panów na Brzozowicy. Byli to wnukowie comesa spiskiego Rudygera z Tyrolu, który za nadaniem króla Węgier Andrzeja II w roku 1209 lokował Niedzica noclegi. Do roku 1470 zamek pozostawał pod władaniem potomków Rudygera, a następnie stał się własnością comesa spiskiego Zapolya Emeryka. Dobra zamku niedzickiego były bardzo rozległe, rozciągały się na całym Zamagurzu.

Początkowo zamek ten stanowił węgierską strażnicę na granicy z Polską. W roku 1470 przeszedł w ręce rodu Zapolyich, następnie, przez okres ponad 60 lat w posiadanie Łaskich (Hieronima, a następnie jego syna Olbrachta). Znany ze złego prowadzenia się Olbracht Łaski zamek najpierw zastawił, a później sprzedał Jerzemu Horvathowi, który starannie go odbudował przekształcając w okazałą renesansową rezydencję (w znacznej części w takiej postaci zachował się po dziś dzień). W roku 1858 zamek noclegi Niedzica przejął kolejny węgierski ród Salamonów.

Po zakończeniu I wojny światowej zamek znalazł się na terytorium Polski, choć własnością Salamonów pozostawał aż do 1945. Bardzo istotny fakt z tamtego okresu to zachowanie w dobrach zamkowych aż do 1931 (najdłużej w Europie) szczątkowych form pańszczyzny. Od 1948 prowadzono na zamku prace restauracyjne i częściową odbudowę. W części pomieszczeń utworzono dom pracy twórczej Stowarzyszenia Historyków Sztuki, inne udostępniono do zwiedzania, tworząc muzeum wnętrz i historii regionu spiskiego. W 1960 w baszcie urządzono stację sejsmologiczną Zakładu Geofizyki PAN.

Jedną z najbardziej tajemniczych kart w historii zamku jest odnalezione, podobno tuż po II wojnie światowej, inkaskie „kipu” – rodzaj zapisu informacji pismem węzełkowym, które zawiera ponoć informacje o ukrytym skarbie. Zamek „wystąpił” m.in. w serialu telewizyjnym „Janosik” oraz „Wakacje z duchami”. W połowie lat pięćdziesiątych XX wieku kręcono tutaj zdjęcia do filmu „Zemsta” na podstawie komedii Aleksandra Fredry. Zamek jest również „bohaterem” książki przygodowej pt. „Ciotka, licho i niedzickie zamczycho”.

Dzisiaj zamek spełnia funkcje muzealno-hotelowo-gastronomiczne, będąc jedną z największych atrakcji historycznych południowej części województwa małopolskiego. Do zamku prowadzi „aleja”. Za bramą wejściową i sienią znajduje się dziedziniec zamku dolnego. W obrębie tej części zamku mieszczą się pokoje gościnne, kawiarnia, a w dawnej sali balowej restauracja. W części muzealnej można zobaczyć tzw. komnaty Salamonów, wyposażone w przedmioty z XVI-XIX w. Drewniane schody prowadzą na taras widokowy. Przez koleją bramę wiedzie wejście do zamku górnego i do zamkowych lochów, które służyły jako piwnice, a także jako więzienie (obecnie urządzono tu tzw. izbę tortur). Na skraju dziedzińca zamku górnego znajduje się studnia wykuta w litej wapiennej skale na głębokość ponad 60 m. W tzw. Izbach Pańskich na zamku górnym zobaczyć można: salę myśliwską, izbę żupną i izbę straży. Po drugiej stronie Dunajca na lewym brzegu jeziora Czorsztyńskiego znajdują się ruiny zamku w Czorsztynie.

 

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Spływ Dunajcem

podróż

wycieczka

wakacje

lato

zima

 Przepływając przez Pieniny Dunajec tworzy kręty, skalisty wąwóz o długości około 9 kilometrów. Wąwóz otoczony jest kilkusetmetrowymi ścianami, których wapienne urwiska przepięknie komponują się z porastającymi je lasami. Unikalny krajobraz tego zakątka przyciąga corocznie nad Dunajec rzesze turystów z całego świata, a spływ Przełomem Dunajca jest bezwątpienia największą atrakcją turystyczną w Pieninach.

Spływ Przełomem Dunajca rozpoczyna się obecnie na przystani flisackiej w Sromowcach – Kątach. Przed laty spływ miał swój początek w Czorsztynie jednak w związku z budową zapory na Dunajcu, jego trasa została skrócona. Dojazd do przystani flisackiej w Sromowcach – Kątach prowadzi drogą odbijającą w Krośnicy od trasy Nowy Targ – Krościenko i przecinającą pasmo Pienin Czorsztyńskich malowniczymi serpentynami. Oprócz parkingu i kas, przy przystani usytuowany jest również pawilon Pienińskiego Parku Narodowego.

Trasa spływu ma dwie przystanie docelowe: Szczawnicę lub Krościenko. Wariant Sromowce Kąty – Szczawnica liczy 18 kilometrów i jego przepłynięcie zajmuje około 2.15 godziny. Trasa do Krościenka jest dłuższa o 5 kilometrów i jej pokonanie zajmuje 2.45 godziny. Odcinek pomiędzy Szczawnicą, a Krościenkiem znacznie ustępuje pod względem atrakcyjności wcześniejszej części spływu, dlatego bez obawy o pozbawianie się możliwości zobaczenia najciekawszych fragmentów trasy można wybrać wariant krótszy i jednocześnie znacznie tańszy do Szczawnicy.

Spływ odbywa się na specjalnie przystosowanych tratwach zbudowanych z pięciu czółen. Jednorazowo tratwa zabiera 10-12 osób. Tratwa jest prowadzona przez dwóch flisaków. Na przeważającym odcinku spływu Dunajcem biegnie granica polsko – słowacka.

Wypływając z przystani szybko pokonujemy pierwsze zakole i pozostawiamy po lewej stronie najpierw Macelową Górę, a następnie zabudowania Sromowiec Średnich. Za Sromowcami Dunajec rozdziela się na dwa koryta. Trasa spływu prowadzi prawą odnogą wcinając się na terytorium Słowacji. Nurt Dunajca na tym odcinku nie jest jeszcze zbyt gwałtowny.

Wkrótce Dunajec zwraca się w kierunku północnym i następuje jeden z ciekawszych widokowo fragmentów spływu. Na wprost otwiera się piękna panorama na masyw Trzech Koron zwieńczonych strzelistymi, wapiennymi turniami. Jednocześnie po lewej stronie mijamy uroczo położone Sromowce Niżne, zaś po prawej zostawiamy słowacką wieś – Czerwony Klasztor, w której znajduje się słowacka przystań.

U stóp Trzech Koron rozpoczyna się właściwy Przełom Dunajca. Nurt nabiera nagłego przyspieszenia, a po obu stronach rzeki wyrastają skaliste zbocza. To właśnie tutaj zaczyna się fragment, na którym flisacy zadają słynne zagadki dotyczące stron, po której zostaną minięte poszczególne szczyty. Słowackim brzegiem, kilka metrów powyżej Dunajca biegnie równolegle trasa turystyczna ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru. Dunajec opływa kolejno Klejową oraz Holicę, w której zboczach wznoszą się skałki zwane Siedmioma Mnichami.

Wijąc się pośród pienińskich szczytów Dunajec zostawia po lewej stronie ujście Pienińskiego Potoku i przewija się pod imponującą, strzelistą iglicą Sokolicy. Na zakolu po minięciu Sokolicy przepływamy nad najgłębszym miejscem na całej trasie spływu. Po wykonaniu gwałtownego zwrotu dopływamy do końcowej przystani słowackiej. Za przystanią przepływamy obok turystycznego przejścia granicznego. Granica polsko – słowacka opuszcza tutaj Dunajec i odbija w prawo. Z wolna wypływamy ze skalistego wąwozu mijając jeszcze przeprawę turystyczną na Dunajcu. Nurt łagodnieje i w przeciągu kilku minut dopływamy do przystani w Szczawnicy. Dalej w kierunku Krościenka Dunajec płynie szerokim korytem równolegle do trasy samochodowej. Przystań końcową w Krościenku zlokalizowaną przy moście na Dunajcu osiąga się po około 30 minutach, licząc od przystani w Szczawnicy.

 

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Trasy rowerowe Łeba

kwatery

wymarzone

urlop

wczasowisko

turystycznie

TRASA I (24 km.)
Łeba – Żarnowska – Gać – Izbica – Kluki

Trasa ta biegnie zgodnie z żółtym szlakiem pieszym. Można ją zaliczyć do trudnych.

 

TRASA II
Łeba – Nowęcin – Sarbsk – Ulinia – Sasino – Osetnik – Łeba

Ruszając z Łeby kierujemy się na ulice Nowęcińską, Łebską i po 3 km. dojeżdżamy do niewielkiej osady turystyczej Nowęcino. Jadąc dalej doicieramy do wsi Sarbsk, a następnie Ulinii. We wsi znajdziemy przepiękny, odrestaurowany dworek z XIX wieku. Z Ulinii skręcamy w stronę Lęborka i po przejechaniu ok 1,5 km. skręcamy w lewo do Sasina. Znajduje się tu restauracja, baza noclegowa i przystanek PKS (połączenie z Lęborkiem i Łebą). Stąd kierując się na północ docieramy do wsi Osetnik bedącej punktem wyjścia do udostęponionej zwiedzającym latarni Stilo. Po zwiedzeniu latarni wracamy do osady i jedziemy na północny-zachód, przejeżdżamy przez strumyk i skręcamy w lewo w leśną drogę. Przemieszcamy się wzdłuż rezerwatu „Mierzeja Sarbska”, który to przez długi okres był terenem wojskowym i dzięki temu zachował swoją nieskażony charakter. Po drodze warto skorzystać z bliskości morza by zażyć kapieli i odpocząć chwilę na plaży. Po około 25 km dojedziemy do skrzyżowania. Skręcamy w prawo na plażę. W pobliżu znajduje się wrak zatopionego niemieckiego statku handlowego „Vest Star”, który w 1970 roku osiadł na mieliźnie. Wracamy na trasę i dalsza podróż wiedzie nas juz wprost do Łeby.

 

TRASA III
Rowy – północny brzeg jeziora Gardno – Czołpino – brzeg Bałtyku – Rowy
31 km.

Trasę rozpoczynamy w Rowach, przy tamtejszej leśniczówce i kierujemy się na wschód czerwonym szlakiem turystyki pieszej. Dojeżdżamy do Czołpina, gdzie warto latem zwiedzić latarnię morską usytuowaną na wydmie. Wracamy ok 1,5 km do jeziora Dołgie Duże i szlakiem czarnym kierujemy się na północ w kierunku szumiącego morza. Teraz plażą powracamy do Rowów na odpoczynek.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Szlaki turystyczne Łeba

SZLAK ZIELONY
Łeba – Rąbka – Łącka Góra – plaża – Łeba
ok. 20 km

Świetna propozycja dla wszystkich. Trasa lekka i ze względu na dużą ilość ciekawych propozycji wyjątkowo wdzięczna dla spacerowicza.
Wycieczka rozpoczyna się w Łebie, przy dworcu kolejowym PKP. Stąd ruszamy na zachód przez przejazd kolejowy, przez most i prosto aż do rozwidlenia dróg. Idąc w prawo dojdziemy na plażę. Wybieramy jednak lewą drogę i stąd dzieli nas już tylko kilometr od symbolicznej bramy do Słowińskiego Parku Narodowego. Idąc przez rezerwat możemy doświadczyć niespotykanych nigdzie indziej gatunków zwierząt i roślin. Po chwili (2,5 km) docieramy do Rąbki – osady rybackiej. Do Rąbki można dojechać busami z centrum Łeby i jest to na pewno dobra propozycja dla tych, którzy pragną zminimalizować swój wysiłek, my jednak zachęcamy do pieszej wędrówki.
Brukowaną poniemiecką drogą poruszamy się dalej, aż do wielkiej atrakcji – starej wyrzutni rakietowej oraz wieży widokowej. Za niewielką opłatą można dotknąć historii II Wojny Światowej. Stąd dzielą nas już tylko 3,5 km od zjawiskowych wydm ruchomych. Wspinaczka na najwyższszą wydmę Górę Łącką (około 40m n.p.m.) jest kosztowna, lecz warta poświęcenia. Stąd rozpościerają się jedyne w swoim rodzaju widoki na jezioro Łebsko z jednej strony, morze Bałtyckie z drugiej strony i złociste, „pustynne” wydmy pośrodku.
Z wydm osuwamy się na plażę i stąd już prosto zmierzamy ku Łebie. Czekają nas jeszcze widoki wspaniałych dzikich plaż i kąpiele słoneczne.

 

SZLAK ŻÓŁTY
Łeba – Żarnowska – Gać – Ozbica – Kluki – Smołdziński Las – Smołdzino – Gardna Wielka
ok. 38 km.

Szlak długi o niewielkim stopniu trudności. Znajduje sie na nim wiele punktów widokowych.
Od dworca kolejowego w Łebie idziemy w stronę stacji benzynowej stojącej przy drodze wjazdowej do miasta. Kierujemy się w stronę Leborka. 4-kilometrowy nieatrakcyjny odcinek drogi prowadzi nas do rozwidlenia. Tu skręcamy w prawo i po 2 km jesteśmy we wsi Żarnowska położonej nad njeziorem Łebsko. Stąd udajemy się do granicy Parku i na rozwidleniu zgodnie z oznaczeniem żółtym kierujemy się w prawo. 6 kilometrów podróży będzie obfitowało w atrakcje przyrodnicze.
Po przejściu przez las docieramy do wsi Gać, gdzie niopodal znajdują się niezwykle wartościowe tereny lęgowe ptaków wodnych. Kolejne na naszej trasie będą wsie Izbica, Lisia Góra oraz Kluki. W tej ostatniej szczególnie polecamy odwiedziny w Muzeum Wsi Słowińskiej, gdzie stare chałupy i zagrody tętnią życiem podczas licznych imprez folklorystycznych. Dalej szlakiem idziemy przez wsie Łokciowe, Smołdzino, mostem przez rzekę Łupawę i docieramy pod wzgórze Rowokół (115 m) będące w okresie kultu pogańskiego świętą górą Słowińców. Później rozpalano tu ogień wskazujący marynarzom drogę do portu. Dzisiaj jest tu wierza widokowa fundująca zwiedzającym wspaniałe widoki. Stąd przez łąki i pola docieramy do wsi Gardna Wielka Tu kończy się szlak żółty.

 

SZLAK CZERWONY
Łeba – Rąbka – Łącka Góra – Czołpino – jeziora Dołgie Wielkie i Małe – Rowy
ok. 40 km.

Szlak długi i trudny ze względnu na uciążliwy teren oraz brak miejsc noclegowych. Polecany dla turystów zaprawionych w podobnych podróżach.
Marsz podobnie jak w przypadku szlaku zielonego rozpoczynamy w Łebie i wraz z nim docieramy aż do wydm ruchomych i Góry Łęckiej. Z plaży nie zawracamy jednak w stronę Łeby, lecz prowadzimy marsz w przeciwnym kierunku do Czołpina. Po drodze spotkamy wyrzucone przez morze wielobarwne kamienie, muszle oraz przeróżne szczątki roślin i zwierząt, np małże. Zgodnie z oznakowaniem z plaży przez fałdę wydm skręcamy w kierunku osady związanej z obsługą latarni morskiej – Czołpina. W zesonie letnim latarnia dostępna jest dla zwiedzających. Z tej miejscowości szlak wiedzie w kierunku malowniczo położonych jezior Dołgie Wielkie i Dołgie Małe. Drogą leśną docieramy do brzegu jeziora Gardno i dalej aż do miejscowości wczasowej Rowy, gdzie trasa ma swój koniec.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi